Nie warto zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę!

To, że matura jest w maju, było wiadome od początku, mimo licznych zmian wprowadzonych przez ministra edukacji we wrześniu. Jest to termin typowy do przeprowadzania egzaminów dojrzałości i nie zmieniło się to od wielu, wielu lat.

Ale mimo wszystko, scenariusz jest taki sam: uczniowie ostatnich klas rozkoszują się luzem, jaki posiadają na skutek tego, że w ostatnim roku nauki na poziomie szkoły średniej odeszło im sporo przedmiotów, że szybciej kończą semestr i że nauczyciele robią im więcej ulg z tego tytułu, że wiedzą, że abiturienci powinni się przede wszystkim skupiać na zdawanym przedmiocie, nie zaś na tym, który nigdy im już może nie być potrzebny.

130284.jpg

A okazuje się inaczej. Uczniowie się w tym czasie ani nie uczą, ani nie robią prezentacji maturalnej, ani nie czytają lektur. Oczywiście, nie wszyscy, ale bardzo dużo z nich. Budzą się z reguły w okolicy Wielkanocy, czyli w kwietniu, bo nawet matura próbna nie jest dla nich większą motywacją. A nie warto zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. I powie to każdy, najlepszym dowodem na to są zapewnienia zeszłorocznych, albo jeszcze wcześniejszych maturzystów, że gdyby jeszcze raz przyszłoby im zmierzyć się z tym ważnym egzaminem, systematyczną pracę rozpoczęliby dużo wcześniej, bo pod sam koniec kosztowało ich to zbyt wiele nerwów. A, więc, drodzy maturzyści!

Czas oderwać się od bujania w obłokach i życia w innym świecie – czas powrócić do rzeczywistości i wziąć się porządnie do pracy, póki jest jeszcze na to pora.
Marta Akuszewska

Authors
Tags , , , , , , , ,

Related posts

Top